Nie mówię tego bez namysłu: Wacaco Prestina stała się moim idealnym towarzyszem podróży. Mam ją dopiero od kilku tygodni, ale już zdążyłem używać jej regularnie i towarzyszyła mi w każdej podróży służbowej, weekendowym wypadzie, na kempingu, wszędzie. Wsuwa się do bocznej kieszeni torby tak, że nawet nie zauważam jej obecności, a mimo to pozwala przygotować naprawdę dobrą filiżankę kawy niezależnie od tego, gdzie akurat jestem. To połączenie niemal całkowitej niewidoczności w bagażu i realnej jakości w filiżance to dokładnie to, czego od lat szukam w przenośnych ekspresach, a Prestina wreszcie trafia w sedno.

Pierwsze, co mnie uderzyło, to to, jak lekkie i kompaktowe jest to urządzenie. Wszystko mieści się jedno w drugim, tworząc jeden zgrabny cylinder: kubek, pokrywkę, filtr, tackę ociekową, a nawet miarkę do kawy wszystko zapakowane w jeden przedmiot, który można trzymać w jednej dłoni. Nie ma żadnej luźnej torby z akcesoriami, którą można by zgubić na dnie plecaka po prostu jedna solidna, przemyślana całość, gotowa do działania w chwili, gdy jej potrzebujesz.

A poza rozmiarem i wagą, prawdziwym atutem jest to, jak prosty jest cały proces. Zważ, zmiel, zaparz, dociśnij i to wszystko. Żadnych skomplikowanych rytuałów, żadnej konieczności pilnowania bloomu czy martwienia się o channeling. W ciągu dwóch minut masz w ręku ciepłą filiżankę, a szczerze mówiąc, smak jak najbardziej broni się sam. Jest bogaty, czysty i wcale nie tak szorstki, jak można by się spodziewać po czymś tak małym i tak szybkim.

Prestina vs AeroPress: podobny kształt, zupełnie inna logika parzenia

Na pierwszy rzut oka nie sposób nie pomyśleć o AeroPress. Prestina ma tę samą cylindryczną sylwetkę, ten sam gest „naciśnij, aby zaparzyć” i tę samą filozofię „najpierw zalanie, potem nacisk”. Ale gdy już zaczniesz jej używać, różnice stają się oczywiste i, moim zdaniem, działają na korzyść Prestiny, jeśli chodzi o użycie w podróży.

Największa różnica dotyczy systemu filtracji. AeroPress domyślnie opiera się na jednorazowych papierowych filtrach świetnych, jeśli chodzi o wyjątkowo czystą filiżankę, ale kłopotliwych w podróży, ponieważ trzeba mieć przy sobie ich zapas i można ich zabraknąć w najmniej odpowiednim momencie. Prestina z kolei ma wbudowany na stałe metalowy filtr siatkowy. Żadnego papieru, niczego do uzupełniania, niczego do zgubienia. To na papierze drobna zmiana, ale eliminuje jedną rzecz mniej, o którą trzeba się martwić, pakując się na lekko.

To, co naprawdę mnie zaskoczyło, to fakt, że ten filtr to nie tylko pasywna siateczka ma mały, zintegrowany zawór, który podczas dociskania lekko zwiększa ciśnienie. To subtelny mechanizm, ale to najwyraźniej dzięki niemu filiżanka wydaje się odrobinę bardziej skoncentrowana i syropowata niż typowy napar z immersji, bliższa w konsystencji mocnej kawie przelewowej z odrobiną tej gęstości przypominającej espresso.

To nie jest pełnoprawne espresso i Wacaco nigdy tego nie twierdzi ale zawór nadaje Prestinie nieco więcej charakteru niż zwykły french press czy podstawowy przepis na AeroPress. To właśnie ta hybrydowa tożsamość, gdzieś pomiędzy immersją a lekkim ciśnieniem, sprawia, że filiżanka jest interesująca.

Bonus konstrukcyjny: zintegrowana filiżanka i kompatybilność z Octaroma Lungo

Jednym ze szczegółów, który naprawdę uwielbiam w Prestinie, jest to, że filiżanka jest bezpośrednio zintegrowana z systemem. Nie tłoczysz kawy do osobnego kubka, który musisz nosić razem z zaparzaczem filiżanka, z której pijesz, jest częścią samego urządzenia, z wygodnym silikonowym uchwytem wokół niej. Oznacza to mniej elementów, mniej mycia i mniej rzeczy do noszenia, co dla produktu skoncentrowanego na podróżowaniu jest dokładnie właściwym priorytetem.

Nawet mała miarka do kawy jest narzędziem dwa w jednym: odwróć ją, a stanie się mieszadełkiem, które schowa się schludnie w komorze, gdy nie jest używane. To właśnie te drobne akcenty miarka, która pełni też funkcję mieszadełka, filtr, którego nigdy nie trzeba wymieniać, filiżanka, która jest już wbudowana pokazują, że Wacaco naprawdę przemyślało, jak ludzie korzystają z tego urządzenia w podróży, zamiast po prostu zmniejszyć istniejący projekt.

Kolejną miłą niespodzianką jest to, że Prestina jest w pełni kompatybilna z metalowym kubkiem Wacaco Octaroma Lungo. Jeśli już go posiadasz, możesz parzyć bezpośrednio w systemie Prestina i pić prosto z Octaromy bez potrzeby jakiegokolwiek adaptera. Dla minimalistycznego zestawu kawowego na podróż ta wzajemna kompatybilność oznacza jeden mniej osobny element sprzętu do noszenia.

Mój zestaw do ekstrakcji: waga i młynek w podróży

Tak dobry ekspres zasługuje na składniki odmierzane właściwie, nawet w podróży, dlatego nigdy nie wyruszam bez mojej podróżnej wagi Wacaco Exagram-Pro. Jestem z niej naprawdę w pełni zadowolony: jest łatwa w obsłudze, jest doładowywalna, więc nie muszę szukać baterii guzikowych na jakimś odległym kempingu, a do tego jest wyposażona w bardzo praktyczne małe etui, które chroni ją w mojej torbie. Szybka wskazówka, jeśli wahacie się między dwiema wersjami wypróbowałem obie i zdecydowanie polecam od razu wybrać Exagram-Pro zamiast standardowego Exagram. Dodatkowy komfort w codziennym użytkowaniu jest wart tej niewielkiej różnicy w cenie.

Do mielenia obecnie korzystam z Wacaco Exagrind, ręcznego młynka, który miałem już przyjemność dogłębnie przetestować na blogu. Jest kompaktowy, niezawodny i zapewnia spójne mielenie, które dobrze pasuje do Prestiny. Będę z wami szczery: Wacaco wypuściło od tego czasu nowszy model młynka, który na papierze wygląda jeszcze bardziej dopracowany, ale nie miałem jeszcze okazji go przetestować na potrzeby bloga. Gdy tylko to zrobię, podzielę się tu moimi wrażeniami. W międzyczasie, jeśli budujecie własną krótką listę ręcznych młynków, warto przejrzeć naszą listę wysokiej klasy ręcznych młynków do kawy, aby poznać więcej opcji wykraczających poza te przeznaczone stricte na podróż.

Krok po kroku: jak parzę kawę za pomocą Prestiny

Oto dokładnie, jak to robię, od ziarna aż po filiżankę, w dziewięciu prostych krokach.

Krok 1. Umieść filtr na dnie tuby uważając, aby nie znalazł się po stronie gwintu śruby.

Krok 2. Odważ kawę. Używam wagi Wacaco Exagram Pro i odmierzam dokładnie 15 g.

Krok 3. Wsyp ziarna kawy do młynka. Osobiście używam Wacaco Exagrind.

Krok 4. Umieść dołączony pojemnik dokładnie pod filtrem.

Krok 5. Wsyp świeżo zmieloną kawę na filtr.

Krok 6. Wlej odpowiednią ilość gorącej wody, ściśle przestrzegając linii „Max” oznaczonej na tubie. Jednocześnie uruchom stoper na wadze.

Krok 7. Wymieszaj fusy za pomocą mieszadełka wbudowanego wygodnie w łyżeczkę.

Krok 8. Gdy czas parzenia dobiegnie końca, załóż nakrętkę, dokręć ją mocno, aby zapewnić szczelność, i naciśnij, aby wytłoczyć kawę.

Krok 9. Gdy kawa jest już zaparzona, możesz zdjąć całą jednostkę. To właśnie tutaj Prestina naprawdę błyszczy: fusy kawy nie wypuszczają ani kropli wody wszystko jest całkowicie szczelne i można je przechowywać dokładnie w takim stanie w torbie. Twoja kawa jest teraz gotowa do wypicia.

Gdy już nacieszysz się kawą, sprzątanie jest zaskakująco bezproblemowe. Zużyte fusy pozostają zbite i przyklejone do dna filtra, więc możesz wrzucić cały zestaw z powrotem do torby, nie obryzgując przy tym niczego kawą.

Szybkie przetarcie metalowego filtra po powrocie do zlewu i jest on gotowy na kolejną rundę. To nie jest tak błyskawiczne jak wyjęcie placka z AeroPressa, ale wystarczająco zbliżone, by nigdy nie sprawiało mi kłopotu podczas moich podróży.

Podsumowanie: łatwe 5/5 na drogę

Wacaco Prestina
5/5
Ultrakompaktowy, ultrapraktyczny ekspres do kawy na podróż z pomysłowym metalowym filtrem i zaworem ciśnieniowym. Prawdziwy faworyt.

Szczerze mówiąc, nie potrafię znaleźć poważnej wady tego zaparzacza, a to na tyle rzadkie, że mogę to powiedzieć wprost: Wacaco Prestina zasługuje na pełne 5/5. Jest lekkie, kompaktowe, banalnie proste w użyciu, a co najważniejsze, pozwala przygotować naprawdę satysfakcjonującą kawę, gdziekolwiek akurat oznacza dla ciebie „z dala od domu". Jeśli budujesz lub ulepszasz swój podróżny zestaw do kawy, połącz je z dobrą wagą, taką jak akcesoria, na których polegam już w domu, oraz solidnym młynkiem, a będziesz mieć wszystko, czego potrzeba, by nigdy więcej nie cierpieć przez złą hotelową kawę.

Zalety
  • Lekkie i kompaktowe: wszystko mieści się w jednej całości
  • Wbudowany kubek: mniej elementów do spakowania i umycia
  • Trwały filtr: metalowa siatka z zaworem ciśnieniowym, bez konieczności noszenia papierowych filtrów
  • Kompatybilność z Octaroma: działa bezpośrednio z kubkiem Wacaco Octaroma Lungo
  • Świetna filiżanka: naprawdę przyjemna i dobrze wyważona w mniej niż dwie minuty
  • Brak bałaganu: szczelnie zamknięte fusy po zaparzeniu oznaczają zero bałaganu w torbie
  • Cena: 29,90 USD, naprawdę doskonały stosunek jakości do ceny
Wady
  • Czyszczenie: metalowy filtr wymaga porządnego opłukania po powrocie w pobliże zlewu
  • Akcesoria: najlepiej sprawdza się w towarzystwie dobrej podróżnej wagi i młynka
Wacaco Prestina w skrócie

Specyfikacja techniczna

  • Wymiary: Ø85 x 134 mm
  • Waga: 254 g
  • Pojemność wody: 240 ml
  • Materiały: polipropylen spożywczy, elementy ze stali nierdzewnej i silikonu
  • Filtr: trwały, ultradrobna siatka ze stali nierdzewnej z wbudowanym zaworem ciśnieniowym, bez potrzeby stosowania papierowych filtrów
  • Maksymalne ciśnienie: poniżej 1 bara, zaparzanie zalewowe z lekkim wspomaganiem ciśnieniowym
  • Zalecane mielenie: średnie
  • Czas zaparzania: około 2 minut, wliczając płukanie
  • Kolory: Sage Green, Coal Black, Clay Pink

Dołączone akcesoria

  • Zaparzacz Prestina (kubek, pokrywka, filtr i tacka ociekowa, wszystko zagnieżdżone razem)
  • Miarka do kawy, pełniąca też funkcję mieszadełka
  • Torba do przenoszenia
  • Wielojęzyczna instrukcja obsługi

Dalsza lektura