Niektóre historie przetrwały wieki nie dlatego, że można je zweryfikować, lecz dlatego, że uchwytują coś istotnego o ludzkiej naturze. Historia Kaldiego — młodego etiopskiego pasterza, który miał odkryć kawę przez przypadek, obserwując swoje kozy tańczące w nocy — jest właśnie taką historią. Jeszcze zanim zdążymy się zastanowić, czy jest prawdziwa, chcemy, żeby była.

Legenda o Kaldim: pasterz, kozy i czerwone jagody

Historia rozgrywa się gdzieś w Etiopii, około IX wieku, w górzystym i zalesionym regionie, który dziś utożsamiamy z prowincją Kaffa — od której nazwy niektórzy językoznawcy wywodzą zresztą samo słowo „kawa". Młody pasterz imieniem Kaldi pilnuje swojego stada kóz, gdy zauważa coś niezwykłego: jego zwierzęta, po zjedzeniu czerwonych jagód nieznanego krzewu, wydają się nagle pobudzone, niemal euforyczne. Skaczą, beczą, odmawiają snu. Gdy zapada noc, stoją rozdrygotane tam, gdzie zwykle kładą się zaraz po zachodzie słońca.

Zaintrygowany Kaldi sam próbuje kilku jagód. Efekt nie każe na siebie długo czekać: nowa energia, żywość umysłu, lekkość, której nigdy wcześniej nie doświadczył. Pełen entuzjazmu przynosi swoje odkrycie mnichowi z pobliskiego klasztoru. Zakonnik, początkowo nieufny, wrzuca jagody w ogień. Natychmiast jednak wydobywa się z nich odurzający aromat — według legendy jest to zapach kawy palonej po raz pierwszy w historii. Mnisi zbierają wówczas rozżarzone ziarna, rozpuszczają je w gorącej wodzie i odkrywają napój, który pozwala im czuwać podczas długich nocnych modlitw.

Ta opowieść jest piękna, spójna, niemal filmowa. Posiada wszystkie składniki dobrej historii założycielskiej: zwykłego bohatera, przypadkowe odkrycie, głęboką przemianę. Jej historyczna wiarygodność jest jednak co najmniej wątpliwa.

Legenda spisana na długo po faktach

Pierwszy problem z legendą o Kaldim dotyczy jej datowania. Choć opisywane wydarzenia mają rozgrywać się w IX wieku, opowieść pojawia się na piśmie znacznie później. Najczęściej cytowanym źródłem jest dzieło Umdat al-Safwa fi hill al-qahwa (które można przetłumaczyć jako „Argument na rzecz legalności kawy"), przypisywane Antoine'owi Faustusowi Naironowi, libańskiemu mnichowi maronickiemu i profesorowi w Rzymie, opublikowane w 1671 roku. To właśnie on po raz pierwszy utrwala na papierze historię Kaldiego i jego tańczących kóz — kilka wieków po domniemanych wydarzeniach.

Ten dystans czasowy nie oznacza, że legenda została całkowicie zmyślona. Tradycje ustne często poprzedzały pismo, a wiele opowieści założycielskich przetrwało stulecia, zanim zostały spisane. Nakłada on jednak uzasadnioną ostrożność. Żaden dokument etiopski, arabski ani żaden inny, pochodzący sprzed XVII wieku, nie wspomina Kaldiego z imienia. To milczenie jest niepokojące dla tych, którzy szukają ścisłego historycznego potwierdzenia.

Co botanika i historia potwierdzają

Jeśli postać Kaldiego pozostaje legendarna, to geografia jego historii jest mocno zakorzeniona w rzeczywistości. Etiopia — a dokładniej górskie lasy regionu Kaffa i Jimma — jest botaniczną kolebką Coffea arabica. Drzewa kawowe rosną tam do dziś w stanie dzikim, w podszyciu wyżynnych lasów, na wysokościach od 1 500 do 2 000 metrów. Miejscowe ludy, w szczególności Oromo, spożywały kawę na długo przed tym, zanim stała się ona przyrządzanym napojem: żuły świeże jagody, mieszały liście z tłuszczem zwierzęcym lub fermentowały owoce, uzyskując lekki napój alkoholowy.

Dopiero od XV wieku, w Jemenie, kawa zaczęła być przyrządzana w formie, jaką znamy dziś: ziarna prażone, mielone, parzone w gorącej wodzie. Jemeńscy sufici, zwłaszcza w mieście Moka, używali tego napoju, by podtrzymywać się podczas długich nocnych modlitw — uderzające echo opowieści o etiopskich mnichach z legendy o Kaldim. To właśnie z Jemenu kawa rozprzestrzeniła się następnie na Mekkę, Kair, Stambuł, Wenecję i resztę świata — fascynujące rozprzestrzenienie, które szczegółowo opisałem w artykule o historii rozprzestrzeniania się kawy na świecie.

Warto wiedzieć

Słowo „kawa" pochodzi albo od Kaffa, etiopskiego regionu, albo od arabskiego qahwa (قهوة) — terminu oznaczającego pierwotnie napój fermentowany, a następnie kawę. Obie etymologie raczej się uzupełniają, niż wykluczają.

Legenda, która mówi coś prawdziwego

Wielką siłą legendy o Kaldim nie są jej szczegóły faktyczne, lecz to, co ujawnia ona o relacji między człowiekiem a kawą. Mówi, że odkrycie to przyszło z dołu — od pasterza, nie od króla czy uczonego — i że dokonało się poprzez obserwację żywej przyrody, przez uważność na zwierzęta i naturę. Mówi też, że kawa od samego początku była kojarzona z czuwaniem, przebudzeniem umysłu, ze zdolnością do opierania się senowi, by poświęcić się czemuś większemu niż własna osoba.

Te motywy — intelektualna stymulacja, towarzyskość, odporność na zmęczenie — to właśnie te, które przez wieki uczynią z kawy napój filozofów, kupców, rewolucjonistów i pisarzy. W tym sensie legenda o Kaldim jest doskonałą metaforą, niezależnie od tego, czy jest historycznie prawdziwa. Krystalizuje w prostej i zapadającej w pamięć opowieści to, co miliony ludzi odczuwają każdego ranka, trzymając w dłoniach pierwszą filiżankę.

W skrócie

Legenda o Kaldim jest jedną z najpiękniejszych historii o pochodzeniu, jakie ludzkość stworzyła wokół jakiegokolwiek napoju. Pod względem historycznym pozostaje ona niemożliwa do zweryfikowania: postać ta nie jest poświadczona przez żadne źródło wcześniejsze niż XVII wiek, a opowieść w kształcie, w jakim ją znamy, jest prawdopodobnie późną rekonstrukcją. Jednak pod względem geograficznym i botanicznym wskazuje ona na niepodważalną prawdę: kawa narodziła się w Etiopii, w lasach Kaffa, na długo przed tym, zanim podbiła resztę świata.

Pewne jest to, że ktoś, pewnego dnia, zauważył właściwości tych czerwonych jagód. Czy był to Kaldi, anonimowy mnich, czy myśliwy zapomniany przez historię — nie ma to większego znaczenia. Kawa istnieje i zmieniła bieg świata. To być może jedyna prawda, której potrzebujemy.

Aby zrozumieć, jak to etiopskie ziarno stało się drugim najczęściej wymienianym towarem handlowym na świecie, zapraszam do przeczytania artykułu o rozprzestrzenianiu się kawy na świecie lub do zapoznania się z metodami dekofeinizacji, które ukazują inną stronę historii kawy.

Aby dowiedzieć się więcej

Showcase: article not found for /kawa/historia-i-kultura/historia-i-kultura